Rozpoczęliśmy dziś szczególny czas: święte Triduum Paschalne. Wielki Czwartek otwiera ten święty czas Triduum Paschalnego. Dzisiejszą Mszą Wieczerzy Pańskiej o godz. 18:00 rozpoczęliśmy Triduum Paschalne: pamiątkę Męczeństwa, Śmierci i Zmartwychwstania Pana naszego Jezusa Chrystusa. Mszę św. swoim śpiewem ubogacił występ naszego chóru kościelnego, pod kierownictwem pana organisty Michała Wojtaszka, który rok temu w Wielki Czwartek miał swój premierowy występ.
Ale najpierw rano w kościele katedralnym w Sandomierzu biskup diecezjalny wraz z kapłanami odprawił Mszę św. Krzyżma, podczas której poświęcił oleje, które będą służyły cały rok przy udzielaniu sakramentów chrztu, święceń kapłańskich, namaszczenia chorych. Była to ważna uroczystość dla kapłanów koncelebrujących, ponieważ odnowili oni przyrzeczenia kapłańskie.
Natomiast w naszym kościele o godz. 15:00 została odprawiona Koronka do Miłosierdzia Bożego w modlitwie uniżenia, która jest szczególnym darem Boga dla naszych czasów.
Na początku Mszy św. o godz. 18:00 przedstawiciele parafian złożyli kapłanom podziękowania za Ich codzienną posługę i złożyli Im życzenia wielu łask Bożych, opieki Matki Bożej, zdrowia i błogosławieństwa Bożego. Każdy z kapłanów otrzymał wiązankę pięknych białych róż.
W Wielki Czwartek Jezus pozostawił nam nowe przykazanie miłości: „Miłujcie się wzajemnie, jak Ja was umiłowałem”. Bardzo ważny i pełen pokory w czasie Mszy Wieczerzy Pańskiej był gest umycia nóg 12 mężczyznom przez księdza proboszcza Jana tak jak Jezus umył nogi Apostołom. Był to gest miłości, miłości do końca! Bo umycie nóg nie jest tylko gestem pokory, ale konkretną szkołą miłości – miłości, która staje się służbą wobec drugiego człowieka: w domu, w rodzinie, we wspólnocie, wobec słabych, chorych i potrzebujących.
Dziś w Wielki Czwartek przypominamy sobie w sposób szczególny ten dzień, w którym Jezus Chrystus ustanowił dwa sakramenty: kapłaństwo i Eucharystię. Chrystus, ustanawiając Eucharystię, już zapowiada, że daje nam w ten sposób siebie samego, że On jest doskonałą Ofiarą. Eucharystia jest dla nas rzeczywistym umocnieniem, oczyszczeniem. To tu czerpiemy siły do walki ze złem i do wykonywania codziennych obowiązków.
Jezus obecny w sakramentalnej Komunii Świętej nas umacnia – a nie byłoby możliwe przyjmowanie Go w ten sposób do serca bez kapłanów. Dziękujmy za kapłanów, którzy pojawili się w naszym życiu – poprzez których otrzymujemy sakramenty, którzy pomagają nam umocnić wiarę i kroczyć tą drogą do zbawienia.
Dzisiaj Tabernakulum zostało puste. Dzwony i organy zamilkły. W tej ciszy i kontemplacji, która ma w nas wzbudzić jeszcze większe pragnienie bliskości Chrystusa, będziemy trwać do Wielkiej Soboty.
Msza Wieczerzy Pańskiej zakończyła się przeniesieniem Najświętszego Sakramentu do kaplicy adoracji. Tam do godz. 24:00 będzie trwała adoracja, do której zaproszony został każdy z nas, aby trwać na modlitwie z Jezusem i apostołami.
Dzisiaj złożyliśmy w sposób symboliczny Jego ciało do grobu. Trwamy na modlitwie, trwamy na adoracji, trwamy w ciszy. W ten sposób oczekujemy na ten najważniejszy moment tych świętych dni, moment, który wszystko odwrócił, wszystko odmienił – zmartwychwstanie. Chcemy w ten sposób nie tylko wspominać te dni, ale przede wszystkim czerpać na nowo ze źródła naszej wiary. Chcemy na nowo umacniać swoją wiarę. Chcemy w tej perspektywie na nowo odkrywać, jak świadomie uczestniczyć we wspólnocie, którą od Niego otrzymaliśmy – w Kościele.
Ta sama miłość, którą widzimy w Wieczerniku, prowadzi Jezusa do Ogrodu Oliwnego, na krzyż Wielkiego Piątku i do światła zmartwychwstania. Eucharystia, kapłaństwo i przykazanie miłości są więc jednym darem – miłością Boga, która oddaje się do końca.


































